forum.easyvoice.pl :: Zobacz temat - dysfonia + nagranie

EasyVoice

prosto o głosie



dysfonia + nagranie
Idź do strony 1, 2  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum forum.easyvoice.pl Strona Główna -> GŁOSOWA KONDYCJA
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
imma queen
Gość





PostWysłany: Sob Sty 06, 2007 23:09     Temat postu: dysfonia + nagranie Odpowiedz z cytatem

mam takie pytanie. czy ktos borykal sie moze z problemem dysfonii?? czyli niedomykania sie strun glosowych? ja uwielbiam spiewac, a niestety bardzo naduzywalam glosu i staralam sie spiewac zbyt wysoko i stalo sie to co sie stalo. przez 2 miesiace nie moglam wydobyc z siebie glosu tak mnie bolaly miesnie krtani. bylo to jakis niecaly rok temu. teraz juz jest sto razy lepiej, jednak zdaje mi sie ze mam mniejsza skale glosu (w góre) , gdyz caly czas w czasie fonacji struny sie nie domykaja. bylam niby u najlepszego foniatry w warszawie na banacha i dostalam 2 razy jonoforeze + 2 razy od laryngologa, ale to mi nic nie pomaga. mysle ze powinnam robic cwiczenia na miesnie krtani ale lekarka mnie olala. Czy ktos z Was moze ma taki problem? albo go przezwyciezyl? jesli tak to jak? mam nadzieje ze to sie uda jakos zaleczyc bo nie wyobrazam sobie zycia bez spiewania. jesli ktos wie cokolwiek na ten temat to niech pisze Wink

mam tez prosbe. jakbyscie tak mogli ocenic moje nagranie Wink stad mozecie je sciagnac. TUTAJ aha, jak tam wejdziecie kliknijcie na dole na 'free' a potem poczekajcie az odliczy czas i wpiszcie hasło, a potem wezcie 'download' tak jakby ktos nie wiedzial Razz

uprzedzam ze nigdy nie uczylam sie spiewac. bardzo bym chciala ale w mojej miejscowosci nikt sie tym wlasciwie na powaznie nie zajmuje. rozwazam pobrac jakies lekcje w warszawie ale na razie nie wiem gdzie
Powrót do góry
Bartoszek15



Dołączył: 01 Gru 2006
Posty: 26
Skąd: Polska

PostWysłany: Nie Sty 07, 2007 17:00     Temat postu: odp Odpowiedz z cytatem

Też mam identyczny raczej problem z niedomykalnością strun głosowych. Ale poradziłem się specialisty "porucznik". I mam zamiar skożystać z jego lekcji. Jednak ćwiczenia to podstawa Smile
_________________
Marzenie to cel do spełnienia
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
imma queen
Gość





PostWysłany: Nie Sty 07, 2007 17:35     Temat postu: Odpowiedz z cytatem

tylko ze u mnie to stan patologiczny a nie tylko zła technika spiewu
Powrót do góry
porucznik



Dołączył: 19 Lip 2006
Posty: 226

PostWysłany: Nie Sty 07, 2007 21:10     Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Po przeanalizowaniu nagrania byłbym daleki od nazywania tego stanem patologii, na którą nie podziałałyby ćwiczenia na zwarcie strun... Niech Ukulele coś powie -on ma większe pojęcie na temat schorzeń laryngologicznych... Szczerze mówiąc nie spotkałem się z przypadkiem, na którym medycyna kładzie krzyżyk, a któremu nie udałoby się zaradzić sensownymi ćwiczeniami... Medycyna jest w Polsce trochę zacofana w kwestii foniatrii... Stawia diagnozę: niedomykalność, zamiast przepisać skuteczną rehabilitację zaleca ćwiczenia przepony / a to co rzeczywiście pomaga nazywa zbyt twardym podejściem do śpiewania... w ten sposób przekreśla jedyny sposób wyjścia z problemu Sad
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
imma queen
Gość





PostWysłany: Pon Sty 08, 2007 02:09     Temat postu: Odpowiedz z cytatem

hmmm....dzieki za odpowiedz, szczerze to mam taka nadzieje ze da sie temu zaradzic, chociaz pierwsze dwa miechy to bylo cos okropnego. myslalam ze juz zupelnie nie beda mogla spiewac ale teraz sadze ze to sie da wyleczyc. mam zamiar wybrac se tym razem prywatnie do foniatry. tylko nie wiem jak to bedzie z rehabilitacja bo mam do niej gdzies z 70 km i bedzie problem z dojazdem. ale czego to ja bym nie dala zeby moc w pelni polegac na sowim glosie. Mad
Powrót do góry
Ukulele



Dołączył: 16 Sie 2006
Posty: 122

PostWysłany: Pon Sty 08, 2007 14:25     Temat postu: Odpowiedz z cytatem

O coś dla mnie.
Jeżeli chodzi o niewydolność głośni (czyli właśnie niedomykalność strun głosowych) to praktycznie nie ma takiego stanu którego nie da sie wyleczyć rehabilitacją w formie ćwiczeń. Jeżeli chodzi o etiologie choroby to jest ona dwojaka - pierwsza zależna jest bardziej od psychiki ( zanikanie głosu podczas stresowych sytuacji) a druga to choroba bardziej zawodowa spowodowana przeciążeniami głosu itp. . W twoim wypadku to chyba pochodzenie tego drugiego rodzaju czyli spowodowane np. niepoprawną emisją, nadużywaniem głosu, nadużywanie głosu podczas zapalenia krtani lub tchawicy (i w ogóle innych chorób układu oddechowego), a także nadużywaniem głosu w okresie menstruacji !!!!.
Chorobę ta leczy się dosyć łatwo i zazwyczaj pomaga kilkudniowy zupełny odpoczynek głosowy ( nie ma mowy o śpiewaniu, i raczej mało mowy) ale stosuje się też zabiegi takie jak - wspomniana przez Ciebie jonoforeza ale też inhalację, elektrostymulacje i galwanizacje
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Piotr_Gdynia



Dołączył: 11 Lut 2007
Posty: 38
Skąd: Gdynia

PostWysłany: Nie Lut 11, 2007 00:56     Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Ja też się doigrałem. Wizyta u laryngologa - skierowanie z powodu podejrzenia o przewlekłe zapalenie zatok - i niemiła niespodzianka: "Niedomykają się Panu struny, są zaczerwienione i przemęczone. Odpoczynek i wszystko powinno wrócić do normy". Dostałem jakiś Chormosol, żeby podreperować moją śluzówkę.
Krótka retrospekcja: Zaczęło się od przeziębienia, potem się to przewlekło, weszło mi na zatoki, na przestrzeni miesiąca bywało raz lepiej, raz lepiej gorzej - ból gardła, wydzielina z zatok. Zaśpiewałem nawet na dwóch koncertach i były to dobre występy. Z tym, że po ostatnim nawróciły mi się na zatoki. Siedziałem w domku pare dni, jadłem antybiotyk, aż tu nagle zacząłem tracić moc w głosie... W końcu dostałem się na upragnioną wizytę do laryngologa, której efekt opisałem powyżej.
Mija 3. dzień od kiedy znajduję się na abstynencji głosowej z powodu niedomykalności strun i towarzyszą temu różne odczucia: gromadząca się wydzielina w gardle, chrypka, swędzenie, sporadyczne kłucie... W sumie poprawy nie widzę. Zawziąłem się i postanowiłem w ogóle nie odzywać, nawet przy najmniejszym wysiłku.
Ile czasu mogę potrzebować, aby wrócić do pełnej sprawności? PS: Już będzie 3. tydzień, jak ominie mnie lekcja u porucznika Sad Swoja drogą za późno odkryłem tę stronkę, raz, że dowiedziałbym się czegoś o patologii, dwa - nie wiedziałem, że porucznik też tutaj jest Very Happy
Pozdrawiam wszystkich!
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
pulf



Dołączył: 25 Paź 2009
Posty: 147

PostWysłany: Nie Paź 25, 2009 12:32     Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Proszę napiszcie coś więcej o tych ćwiczeniach na zwarcie strun głosowych, albo do kogo warto się udać na wizytę w Łodzi
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum forum.easyvoice.pl Strona Główna -> GŁOSOWA KONDYCJA Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony 1, 2  Następny
Strona 1 z 2

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

wysąpienia publiczne



Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
deoxGreen v1.2 // Theme created by Sopel