| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| Autor |
Wiadomość |
devaitis
Dołączył: 23 Lis 2007 Posty: 1091
|
Wysłany: Pią Maj 13, 2011 16:26 Temat postu: Wokalista Guns-ów |
|
|
Ściągłem se ostatnio the best of.
No nie moge kolesia słuchać. Jak dla mnie dużo za dużo TWANGU, głos niemęski taki dziwny w odbiorze.
A co wy myślicie na ten temat? |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Gumi
Dołączył: 20 Lut 2010 Posty: 199 Skąd: Tychy
|
Wysłany: Pią Maj 13, 2011 17:03 Temat postu: |
|
|
| lubię go |
|
| Powrót do góry |
|
 |
devaitis
Dołączył: 23 Lis 2007 Posty: 1091
|
Wysłany: Pią Maj 13, 2011 17:37 Temat postu: |
|
|
Jakie to gusta są różne
Z tych bardziej Twangujących zdecydowanie wolę Tylera z Aerosmith. Ale to raczej za te fajne screamy w górze, niż za środkowe pasmo. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Ozzy
Dołączył: 27 Gru 2009 Posty: 103 Skąd: Gdynia
|
Wysłany: Pią Maj 13, 2011 19:41 Temat postu: |
|
|
| Cytat: |
| Jak dla mnie dużo za dużo TWANGU, głos niemęski taki dziwny w odbiorze. |
Bo to niski baryton tak ogółem. On musi tak śpiewać, żeby się w górkach nie męczyć.
Fajny był, ale na pierwszym albumie, który zresztą polecam. Jego ostatnie wyczyny jakoś mnie nie grzeją. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
last_child

Dołączył: 17 Sty 2011 Posty: 149
|
Wysłany: Sob Maj 14, 2011 14:49 Temat postu: |
|
|
jak dla mnie pierwsza płyta to mistrzostwo, w ogole uwielbiam ten zespol, teraz mniej bo mam nowe zajawki ale zawsze bedą w moim serduszku XDD
a jego głos na płytach jest przearcywyjebisty tylko na koncertach widać że strasznie jedzie sobie po gardle - ale cóż, może to taka cena za bycie ostatnią prawdziwą gwiazdą rocka ?
i też polecam pierwszą płyte - jak i druga i trzecią dwupłytową a potem faktycznie nie ma czego słuchać, chociaż płyte z coverami też lubie, ale najnowsza płyta wydana pod szyldem guns n roses juz niewiele ma wspólnego z faktycznym guns n roses.
geniusze tak mają, chca dobrze aż zaczynają przesadzać, popatrzcie na richiego blackmore'a ) |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Caleb

Dołączył: 24 Lip 2006 Posty: 183
|
Wysłany: Nie Maj 15, 2011 13:27 Temat postu: |
|
|
Axel Rose z natury to nawet nie ciemny baryton, a bas. Z tymże w kontekście rocka takie klasyfikacje są zbędne.
Na studyjnych płytach brzmi fajnie, na żywo zdecydowanie gorzej. Słychać, że się zażynał i nie ma pełnej kontroli nad tego typu wokalizami. Efekt był taki, że musiał wycofać się na bardzo długi czas z działalności muzycznej. Miał spore kłopoty ze strunami głosowymi. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Crazy_Rockman
Dołączył: 09 Maj 2011 Posty: 1
|
Wysłany: Pon Maj 16, 2011 00:23 Temat postu: |
|
|
Hehe, jedni go słuchać nie mogą, a ja być może do dziś bym wegetował przy grach komputerowych zamiast maltretować gitarę gdyby nie ten głos wściekłej papugi szablozębnej  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
devaitis
Dołączył: 23 Lis 2007 Posty: 1091
|
Wysłany: Pon Maj 16, 2011 09:49 Temat postu: |
|
|
| Kod: |
| gdyby nie ten głos wściekłej papugi szablozębnej |
Wszystko w temacie Prosze Państwa.
W sumie to klasyka tego gatunku myzyki, tak jak głos Jacksona w Popie, sa charatkterystyczne aczkowliek legendarne. |
|
| Powrót do góry |
|
 |