| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| Autor |
Wiadomość |
moojaa
Dołączył: 03 Lip 2010 Posty: 377
|
Wysłany: Sob Kwi 16, 2011 12:23 Temat postu: piasek w głosie? |
|
|
Czy jest coś takiego jak piasek w głosie? Usłyszałam to bardzo dawno temu, że ja mam niby lekki piasek w głosie, ale jakoś o tym zapomniałam.
A wracając do rzeczywistości, walczę z neutralem, zwarciem i podparciem. Wczoraj na lekcji mi nie szlo więc zaśpiewałam tak na max luźno i delikatnie, będąc pewna że śpiewam z powietrzem w głosie. Nauczycielka jednak była zadowolona, i powiedziała że żadnego powietrza tam nie ma...
Czy to możliwe, ze śpiewając z odpowiednim zwarciem strun czuję i słyszę takie jakby lekkie powietrze (dodam, że jest to bardzo wygodne), takie jakby mrowienie, jakby mikrogranulki przebiegające razem z dźwiękiem? Czy to normalne i też tak macie? Czy to może ten "piasek? ?? Albo robię coś źle? |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Ozzy
Dołączył: 27 Gru 2009 Posty: 103 Skąd: Gdynia
|
Wysłany: Sob Kwi 16, 2011 14:51 Temat postu: |
|
|
| Piasek w głosie to zazwyczaj Twang. Przynajmniej ja mam takie odczucie jak daję go dużo. Robią się wtedy właśnie takie "mikrogranulki ". |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Patrycjaaricia

Dołączył: 09 Lut 2009 Posty: 1228
|
Wysłany: Sob Kwi 16, 2011 17:51 Temat postu: |
|
|
Nie slyszalam nigdy okreslenia piasek w glosie. Ale kojarzy mi sie to okreslenie z chrypa lub matowym glosem. Bo twang jesli sie dodaje do glosu bez efektow powoduje moim zdaniem wiekszy focus dzwieku niz jego rozproszenie czy owy piasek. Dla mnie ma sie to nijak go piasku jesli dzwiek jest zfocusowany.
Ja jak dodaje twang to tylko czuje jak naglosnia zmniejsza trakt glosowy, czuje ja jak jest odchylona. I dzwiek jest glosniejszy. Ale zadnych mikrogranulek nie slysze. A jak sie dodaje powietrze w neutralu to slysze owo powietrze i czuje jak przeplywa miedzy strunami i tez nie kojarzy mi sie to piaskiem ani w odczuciu ani w brzmieniu byc moze tez dlatego ze wiem co sie dzieje i inaczej to nazywam.
Coz mowienie o jakichs odczuciach jest mocno subiektywne i jedni ostro czuja rezonans a ja nie czuje tego rezonansu na ten przyklad. A opisywanie dzwiekow czy efektow dzwiekowych w glosie przez osoby nie znajace sie na terminologii czy wogole przez laikow moze byc bardzo mylace.
Opisywanie dziekow to jak opisywanie kolorow. Moj maz i ja zupelnie inaczej opisujemy te same kolory. _________________ A moje sny jak ptaków klucz, lecą posłusznie do celu... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
martens
Dołączył: 06 Lip 2007 Posty: 88 Skąd: Gniezno
|
Wysłany: Sro Kwi 20, 2011 13:18 Temat postu: |
|
|
"Piasek w głosie'' Słyszałem o tym tydzień temu od mojej koleżanki ze studium muzycznego ona to miała. Zmartwię Cie koleżanko! "Piasek w głosie'' to nic innego jak guzki na strunach głosowych i wtedy głos brzmi jak gdyby miał piasek w głosie. Odczuwa się na krtani tzw. dyskomfort i to nazywamy piaskiem w głosie. Moja koleżanka była u lekarza foniatry i tego się dowiedziała. Pół roku nie śpiewała mówiła ciszej i jej przeszło. A śpiewać naprawdę potrafi! Więc z tym proponuje się do foniatry zgłosić. Głos musi wydawać dźwięk a nie piaski w głosie i odczucia powietrza. Dźwięk czysty i przyjemny i wydobywający go musi to robić na luzie nie na siłę. To tyle.
Pozdrawiam wszystkich. Dawno mnie tu nie było. Tak sobie zajrzałem i uciekam...  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Gumi
Dołączył: 20 Lut 2010 Posty: 199 Skąd: Tychy
|
Wysłany: Sro Kwi 20, 2011 14:19 Temat postu: |
|
|
Eh, no przecież ona na bank nie ma guzków. Pisze że bawi się teraz neutralem, to znaczy że niema opcji żeby się aż tak zryła.
Poza tym jak u mnie w chórze ktoś mówie że "piaszczystą barwą" to po prostu ma na myśli netural z powietrzem. to wszystko
Ale po co się zajmować jakimiś terminami które określają osobiste odczucia jeżeli można być bardziej precyzyjnym.
Co do tego co napisałaś to pamiętam że jak ja szukałem mojego neu bez powierza to też myślałem że bedzie to inne odczucie, bardziej solidne, ale jak teraz śpiewam w neutralu bez to nie czuje żeby mnie jakieś powietrze smyrało. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
moojaa
Dołączył: 03 Lip 2010 Posty: 377
|
Wysłany: Sro Kwi 20, 2011 14:48 Temat postu: |
|
|
| A może te subtelne mikrogranulki które pojawiają się zazwyczaj w średnicy i niskiej średnicy to rezonans w krtani? Bo przecież krtań też rezonuje? Zaznaczę jeszcze raz, że jest to wygodne. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
martens
Dołączył: 06 Lip 2007 Posty: 88 Skąd: Gniezno
|
Wysłany: Czw Kwi 21, 2011 12:19 Temat postu: |
|
|
Nie! Jeśli śpiewasz poprawnie, masz poprawnie ustawiony głos to z krtanią nic się nie dzieje, właściwie odczuć brak! Tak jakby jej nie było. Jeśli masz jakiś dyskomfort w krtani znaczy to tyle, że coś źle funkcjonuje, może złe podparcie albo co innego... W śpiewie są bardzo ważne rezonatory które to wzmacniają dźwięk i wiele innych spraw.
Wystarczy poszperać po forum z dawnych lat! Polecam Autora: "Porucznika" Kiedyś pisał bardzo mądre wskazówki, ale potem ktoś go z równowagi wyprowadził Naprawdę poczytajcie są tam profesjonalne porady.
Pozdrawiam serdecznie  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Ozzy
Dołączył: 27 Gru 2009 Posty: 103 Skąd: Gdynia
|
Wysłany: Czw Kwi 21, 2011 13:03 Temat postu: |
|
|
Hm... a może po prostu daj próbkę?
Wtedy będzie można odrzucić teorie w stylu zaciśnięte gardło, albo powietrze w głosie, a tak błądzimy we mgle. |
|
| Powrót do góry |
|
 |