| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| Autor |
Wiadomość |
CaveSoundMajster

Dołączył: 04 Sty 2009 Posty: 319
|
Wysłany: Nie Mar 28, 2010 11:50 Temat postu: Zmęczenie głosu czy flegma? |
|
|
Problemy z osiągnięciem niskich dźwięków, utrata głębi w głosie (jaśniejsza barwa? mniej "metalu"? mniej rezonansu/wibracji?), cichszy głos, słabe pieczenie przy vocal fry (czasem nie ma pieczenia), piasek w głosie w niskim i średnim rejestrze przy cichszych głośnościach oraz (paradoks?) łatwość z osiągnięciem góry.
Takie rzeczy odczuwam po dłuższym, intensywnym śpiewaniu, najczęściej nie zaraz po, lecz jak przestanę śpiewać, zajmę się czym innym (cisza) i potem znów użyję głosu.
Interpretuję to w ten sposób, że zmęczyłem wokal (zła technika).
Problem w tym, że jak w angielskich podręcznikach (z których korzystam) opisują "hoarse voice" to objawy są dokładnie przeciwne do tych, które tu podałem: ciemniejsza barwa (u mnie jąśniejsza, bez głębi i wibracji, pusta, sucha), niższy głos (u mnie wyższy), chrypa (u mnie tylko lekki "piasek"), problemy z górą (u mnie wtedy łatwiej się śpiewa w górze!). W niczym to też nie przypomina objawów jakie mam zaraz po przebudzeniu i które opisałem w drugim temacie jaki przed chwilą założyłem.
Wobec tego mam też inną, laicką teorię - jako że jestem silnym alergikiem i mam cukrzycę, zawsze mam dużo śluzu i kluchę w gardle (co swoją drogą samo w sobie jest problemem). Może po prostu po wysuszeniu i zmęczeniu krtani w trakcie śpiewu organizm produkuje więcej śluzu i po jakimś czasie śluz ten zasycha i gęstnieje na strunach głosowych, zmniejszając ich elastyczność (co tłumaczyłoby przesunięcie skali w górę i brak głębi) oraz "chlupocząc" (co tłumaczyłoby "piasek" i pieczenie przy vocal fry)?
O co tu chodzi?? Dlaczego nic się nie zgadza?
P.S. Część objawów czasem przechodzi jak zrobię sobie ćwiczenia na rozluźnienie szczęki, poćwiczę vocal fry na różnych wysokościach oraz pośpiewam w "naturalu", miękko, na granicy tych niskich dźwięków które zaczynają mi sprawiać problem. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
martens
Dołączył: 06 Lip 2007 Posty: 88 Skąd: Gniezno
|
Wysłany: Wto Mar 30, 2010 16:35 Temat postu: |
|
|
Napięcie bracie!
Jak się rozluźnisz to wszystkie objawy nagle znikają. Rozluźnić trzeba się potrafić a nawet powiedział bym, że jest ono "darem". Zdolność do rozluźnienia krtani itd. Ale można się też tego nauczyć i tu w "Czytelni" masz mnóstwo wskazówek. Trzeba dużo cierpliwości, oj dużo. Szukaj i ćwicz powodzenia
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Hubbie92
Dołączył: 05 Sty 2009 Posty: 1457
|
Wysłany: Wto Mar 30, 2010 16:39 Temat postu: |
|
|
| Ja mam ten sam problem ,zrobię zestaw sls i jestem totalnie zdarty... mija kilka godzin i nie przechodzi a następnego dnia juz jest ok, pocwicze troche i w ogole. Jak zmecze ten glos to w ogole nwet falset nie wchodzi tylko jakies syczenie slychac, sie w ogole nie chca zwierac struny. Przepijalem przy uzyciu wody, herbaty, mleka, przejadałem to, nic... No i w dodatku każde śpiewy w tym stanie wchodzą do nosa |
|
| Powrót do góry |
|
 |
h0t

Dołączył: 14 Lis 2009 Posty: 156
|
Wysłany: Wto Mar 30, 2010 17:04 Temat postu: |
|
|
Musicie mieć naprawdę złą technikę. TYLE.
Poza tym, nikt na forum nie jest foniatrą, więc CaveSoundMajster zalecam Ci takową wizytę u specjalisty. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Hubbie92
Dołączył: 05 Sty 2009 Posty: 1457
|
Wysłany: Wto Mar 30, 2010 23:22 Temat postu: |
|
|
Prawdy życiowe:
Jeśli ćwiczysz i odczuwasz dyskomfort, ból gardła, drapanie, zmęczenie, wysiłek krtani – to znaczy, że ćwiczysz źle. Natychmiast przerwij ćwiczenia i spróbuj wyeliminować przyczynę błędnego postępowania (np. skonsultuj się ze specjalistą, zapytaj kogoś, kto miał podobne problemy).
Wyczytałem jeszcze, że dyskomfort, zmęczenie mięśni i te sprawy mogą być też spowodowane tym, że podczas wykonywania ćwiczeń zmusza się struny do niecodziennych, nowych ruchów i dlatego one nie są przyzwyczajone w związku z czym się męczą.
Polecam czytelnie, tak zajebiście jest tam wszystko omówione i opisane, że aż miło  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
h0t

Dołączył: 14 Lis 2009 Posty: 156
|
Wysłany: Sro Mar 31, 2010 12:34 Temat postu: |
|
|
Pamiętajmy, że naturalną rzeczą jest, że po kilku godzinach pracy głos może być po prostu zmęczony.
Zapraszam też do zapisania się na newsletter, też można zdobyć wiele informacji. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
CaveSoundMajster

Dołączył: 04 Sty 2009 Posty: 319
|
Wysłany: Wto Kwi 20, 2010 12:36 Temat postu: |
|
|
Haha, cvt czyni cuda! Rozluźnienie szczęki, większa kontrola nad supportem, oraz rezonans w masce - trochę ćwiczeń, eksperymentów, szukania i problemu już prawie nie ma! Doły mi wracają, ładniej brzmią i ciągle są mimo paru godzin śpiewania! Czuję się tak swobodnie teraz. Co prawda nie mów chop przed zachodem słońca, czy jakoś tak... ale postęp jest! Życie jest piękne normalnie... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
devaitis
Dołączył: 23 Lis 2007 Posty: 1091
|
Wysłany: Wto Kwi 20, 2010 22:33 Temat postu: |
|
|
Haha, cvt czyni cuda
Płacą Ci kolego za akwizycje, czy jak?
Jak jeszcze raz usłyszę o cudotwórczym działaniu CVT to się porzygam. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group deoxGreen v1.2 // Theme created by Sopel
|