forum.easyvoice.pl :: Zobacz temat - Podniebienie gotyckie

EasyVoice

prosto o głosie



Podniebienie gotyckie
Idź do strony 1, 2  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum forum.easyvoice.pl Strona Główna -> GŁOSOWA KONDYCJA
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
peewe



Dołączył: 16 Lis 2009
Posty: 137
Skąd: Rzeszów

PostWysłany: Sro Mar 17, 2010 17:37     Temat postu: Podniebienie gotyckie Odpowiedz z cytatem

Na zajęciach wokalnych nauczyciel stwierdził że otwarcie kanału głosowego jest super ale....dykcja fatalna. Udałam się więc do mojej pani logopedy i usłyszałam coś co zabrzmiało jak wyrok. Mam podniebienie gotyckie, które ponoć zdarza się bardzo rzadko. Czuje się jak jedna wielka wada - krzywy zgryz, przyrośnięte wędzidełko języka a teraz jeszcze to Crying or Very sad Wszystko przeciwstawia się mnie i moim marzeniom. Najpierw "rodzice" a teraz anatomia Crying or Very sad Pani Logopeda stwierdzila że mozemy nadal prowadzic zajecia związane z wymową ale jak twierdzi nie ma większego sensu bez równoczesnej korekty ortodontycznej. Jedynym ratunkiem jest właśnie aparat prostujący zgryz plus rozciągający podniebienie. Gdy usłyszałam cenę wpadłam w czarną rozpacz Crying or Very sad Crying or Very sad
Moje lekcje śpiewu nie mają już sensu, po nacięciu wędzidełka nadal nie mogę dostać językiem do podniebienia właśnie przez tą nowo odkrytą wadę. Nie potrafię sobie z tym poradzić psychicznie Crying or Very sad Mam ochotę zamknąć się w czterech ścianach i.....nie mówić. Moja matka triumfuje "naroście koniec z muzyką" a ja czuję że po prostu się łamię nerwowo
Bardzo proszę jeśli ktoś miał bądź ma podobny problem proszę o pomoc. Czy wszystko już przekreśłone??
_________________
Nie wierzę w talent, lecz silną wolę i determinację w dążeniu do celu.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Hubbie92



Dołączył: 05 Sty 2009
Posty: 1457

PostWysłany: Sro Mar 17, 2010 21:31     Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Eee tam przekreślone. Wiadomo, że operacja jakaś wiążę się z pewnym czasem przerwy, bo to musi się wszystko zagoić, itd. Co do zgryzu to zobacz w Wielkiej Brytanii czy tam ktoś zęby prostuje czy coś, tam każdy ma w inną stronę. Jak się chce to się da wszystko. Zobacz Muńka Staszczyka, bardzo chciał śpiewać, ćwiczył, starał się i cały czas koncertuje już z 30 lat, jeszcze swoją płytkę wydał a sepleni jak nie wiem. Do tego jedynki bodajże górne to mu prawie, że poziomo wyrosły Wink Poradź się foniatry czy innych lekarzy jak sprawa wygląda ze śpiewaniem i oni Ci tam powiedzą. Znam osobiście dziewczynę, która z medycznego punktu widzenia nie powinna wydawać dźwięków praktycznie żadnych, bo ma jakąś narośl gdzieś w gardle. Nie mniej jednak bardzo chciała noo i śpiewa rewelacyjnie. Tak się nauczyła, że mimo narośli sobie świetnie radzi.

Ogólnie rzecz biorąc jeżeli nie uda Ci się śpiewać całkowicie z głosem wydobywanym prawidłowo, bo biologicznie będzie to niemożliwe to zawsze możesz sobie poszukać innych dróg. Czasami dla wygody własnej można pośpiewać nieprawidłowo ale to jak już nie ma innego wyjścia. Zobacz na Piaska. Brzmi całkiem fajnie jednak od zawsze miał problemy z podniebieniem miękkim albo coś w tym stylu to sobie tak śpiewa jak mu jest wygodnie. Totalnie spłaszczył samogłoski i śpiewa prawie że całkiem nosowo. Ogólnie tak mu było wygodnie, jest muzykalny noo i sobie śpiewa, kasę trzepie, nagrody zgarnia. Wszystko ładnie.

Ogólnie rzecz biorąc jest wielu ludzi, którzy mają różne problemy ze śpiewem czy inne. Nie można od razu założyć, że się nie da i koniec. Zawsze da się tak zrobić, że ewentualna wada może stać się zaletą. Ja bym się nie poddał. W sumie też mam problem ostatnio jakieś depresje mam. Chodzę do 2 kobitek na śpiew. Elegancko mnie uczą, chwalą sporo ale ja nie wiem, jak u nich śpiewam, czy gdzieś na żywo to to brzmi a jak nagram coś w domu (może z winy sprzętu) i wrzucę na forum to jest tragedia. Nie mniej jednak się nie poddaje. Ćwiczę, tu powoli, tam powoli i jakoś to idzie. Czasami trzeba po prostu mieć w dupie wszystko i robić swoje. Co do rodziców to chyba każdy ma ten problem, że nie chcą, żeby ich dziecko miało jakieś marzenia typu sława czy super-śpiewanie. To jest naturalne. Wspominałem o tym wiele razy. No ale to ma podłoże psychiczne. Gdyby Cię matka nie znała i by usłyszała Twój śpiew w radio czy telewizji to by jej się podobało i by myślała, że jesteś super wokalnie nawet gdybyś nie była. To jest kwestia już na prawdę psychologiczna, bo zwykły odbiorca muzyki jak widzi coś w telewizji to jest przekonany, że oni na pewno mieli wielki "talent" i się dostali do telewizji bo ich producent usłyszał. Wychodzi tutaj też problem dziedziczności. Jak widać nawiązani jest to Mendla i dziedziczności. Patrycja Markowska urodziła się jako córka Markowskiego i zupełnie przypadkiem ktoś ją odkrył. Nie uczyła się śpiewać tylko już się urodziła zajebista. Podobnie jest z tym od Cugowskich, tyle, że ten rzeczywiście zajebiście śpiewa, tyle, że widać, że kupę czasu się pewnie uczył. W związku z czym co do problemu rodziców to się nie przejmuj. Co do dykcji to ja bym porobił jakieś ćwiczenia mimo wszystko i postarał się najbardziej jak to jest możliwe przy obecnym stanie anatomicznym jakoś ustawić wymowę na tyle na ile to możliwe. Ogólnie głowa do góry. Jutro się obudzisz mam nadzieje z lepszym humorem Smile
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
peewe



Dołączył: 16 Lis 2009
Posty: 137
Skąd: Rzeszów

PostWysłany: Sro Mar 17, 2010 22:28     Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Czy powinnam powiedziec o tym mojemu nauczycielowi?? Confused Sad
_________________
Nie wierzę w talent, lecz silną wolę i determinację w dążeniu do celu.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Hubbie92



Dołączył: 05 Sty 2009
Posty: 1457

PostWysłany: Sro Mar 17, 2010 22:36     Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Jeżeli jest słyszalna zmiana to sam zapyta, w zasadzie możesz mu powiedzieć ale najpierw bym się zapytał lekarza jak to wygląda w stosunku do śpiewania.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
peewe



Dołączył: 16 Lis 2009
Posty: 137
Skąd: Rzeszów

PostWysłany: Sro Mar 17, 2010 22:41     Temat postu: Odpowiedz z cytatem

dykcje mam fatalna teraz wiem dlaczego Crying or Very sad Crying or Very sad Moj nauczyciel i tak jest sceptycznie nastawiony do mojej wokalnej edukacji Sad Jak mu o tym powiem to coś czujce że to koniec naszej współpracy Crying or Very sad Crying or Very sad
_________________
Nie wierzę w talent, lecz silną wolę i determinację w dążeniu do celu.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Oppelg



Dołączył: 26 Mar 2009
Posty: 119

PostWysłany: Sro Mar 17, 2010 23:08     Temat postu: Odpowiedz z cytatem

To nie płacz i znajdź innego nauczyciela Smile
Płacisz- wymagasz.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Hubbie92



Dołączył: 05 Sty 2009
Posty: 1457

PostWysłany: Sro Mar 17, 2010 23:31     Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Tak na prawdę wielu ludzi idzie na nauczyciela śpiewu bo myślą, że podadzą parę ćwiczeń i się nauczysz a jak nie to rodzic się nie przyjdzie nie pożali bo zwykle mają rodzice nastawienie do takich rzeczy wiecie jakie. Poza tym nauczyciel śpiewu może zawsze powiedzieć jak nie umie nauczyć, że to wina ucznia, bo się uczeń nie nadaje. Musisz przywyknąć. Trzeba zrobić tak, żeby się z nauczycielem dogadywać. Ty musisz wiedzieć, że nauczyciel jest odpowiednio przygotowany do nauki Ciebie a on musi wiedzieć, że Ty chcesz i musi się starać. Inaczej to przedmiotowe traktowanie i głoszenie regułek na ślepo i odliczanie czasu. Wiele rzeczy, które pisałem na forum na temat mojego nauczyciela często było na forum negowane, że nie ma racji, że źle prowadzi, itd. Nie mniej jednak zauważyłem ogromny postęp w swoim śpiewie od tego, który był. Może niedługo coś nagram to wrzucę. Wiadomo, że ja też jestem taki wokalista jak z koziej dupy trąba ale zawsze coś ;p Czasem nauczyciel od śpiewu mówi pierdoły, wymyśla ale jak jest dobry to robi to specjalnie, nie z braku wiedzy. Np. moja nauczycielka wiele mówiła rzeczy takich o tym czy o tym, żebym nie wkładał rąk (gardła) w 10 rzeczy, tylko zajął się jedną i tu cały bajer. Trzeba z nauczycielem dobrze współpracować. Jeżeli on jest sceptycznie nastawiony i nie będzie Cię chciał uczyć to łaski Ci nie robi przecież. Gdyby społecznie to robił to bym zrozumiał, że może coś ten ale Ty po to mu płacisz kasę, żeby on Cię nauczył i tu nie ma żadnych wiesz Wink
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
ThisIsMexD



Dołączył: 01 Kwi 2009
Posty: 16

PostWysłany: Czw Mar 18, 2010 10:30     Temat postu: Odpowiedz z cytatem

peewe , co do podniebienia gotyckiego- również takowe mam.
Śpiewam tu i tam, niedługo zacznę zajęcia z nauczycielem, jeżeli chodzi o dykcję to mam dobrą, a krzywy zgryz- no cóż, aparacik trochę kosztuje.

A o tym podniebieniu dowiedziałam się, z 3-4 lata temu.
Podobno to jest w wielu wypadkach dziedziczne, u moich rodziców tego nie zauważyłam, może to też być wada wrodzona.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum forum.easyvoice.pl Strona Główna -> GŁOSOWA KONDYCJA Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony 1, 2  Następny
Strona 1 z 2

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

wysąpienia publiczne



Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
deoxGreen v1.2 // Theme created by Sopel