| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| Autor |
Wiadomość |
peewe
Dołączył: 16 Lis 2009 Posty: 137 Skąd: Rzeszów
|
Wysłany: Pon Lis 30, 2009 23:34 Temat postu: Prośba o duchowe wsparcie |
|
|
Może mój post wyda się durny, niedorzeczny, głupi......
Zapisanie się na lekcje śpiewu miało być dla przełomowym momentem w moim życiu, czymś na co czekałam 22 lata. Przecież zawsze marzyłam o tym by wyrażać swoje emocje poprzez śpiew, rodzice zabraniali mi śpiewać a teraz kiedy mogę to robić....wątpię. Czytam wasze wszystkie posty na forum i ciągle przewijają mi się przed oczami zadnia "wiek od 14 - 20 lat jest najlepszy do nauki śpiewu", "już za późno by sięgnąć tak wysoko". Straciłam wiare  czekam na swoją pierwszą w życiu lekcje śpiewu jak na egzekucje - tak strasznie się boje:( Nie mam wsparcia rodziny bo na lekce zapisałam się w tajemnicy. Nadal mieszkam z mamą a wiem jaka byłaby jej reakcja. Nie mam pracy a mimo to postanowiłam zainwestować oszczędności, a teraz nagle wątpię. Boję się że nauczycielka wyśmieje mój skrzek, że moje problemy z "r" mnie zdyskwalifikują na starcie. Nie będę ukrywać że śpiew dla przyjemności nie wchodzi w grę, nie dla mnie - chcę czegoś więcej. Ciągle jednak nie mogę uwierzyć w to, że nie jest jeszcze za późno....czuje że wszystko już za mną  _________________ Nie wierzę w talent, lecz silną wolę i determinację w dążeniu do celu. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Oppelg
Dołączył: 26 Mar 2009 Posty: 119
|
Wysłany: Pon Lis 30, 2009 23:37 Temat postu: |
|
|
Płacisz - wymagasz. Czego się bać?
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
peewe
Dołączył: 16 Lis 2009 Posty: 137 Skąd: Rzeszów
|
Wysłany: Pon Lis 30, 2009 23:40 Temat postu: |
|
|
Bardzo motywujące
Boję sie wstydu. _________________ Nie wierzę w talent, lecz silną wolę i determinację w dążeniu do celu. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Oppelg
Dołączył: 26 Mar 2009 Posty: 119
|
Wysłany: Pon Lis 30, 2009 23:48 Temat postu: |
|
|
Jak ktoś się zapisuję na przykład na naukę jazdy to myślisz, że od razu super jeździ?
Pomyśl o tym jak o kolejnym kursie, a wstyd schowaj do kieszeni. W tej szkole chyba ( ) nie biją . |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Arahnofobia
Dołączył: 22 Wrz 2009 Posty: 466 Skąd: Rybnik
|
Wysłany: Pon Lis 30, 2009 23:50 Temat postu: |
|
|
No więc tak. Literka R może być twoją charakterystyczną cechą jeśli zdecydujesz się na śpiewanie w kraju. Po angielsku no problem. A jak tak czytam twój post to muszę ci powiedzieć okrutną prawdę - wydaje mi się, że oblałaś egzamin, być może również jedyną, niepowtarzalną szansę. Za granicą popularne ostatnio jest (za sprawą talent showów) mówienie "Keep on singing" - jakiś dzieciaczek, genialny, przezywany przez kolegów w szkole - keep on singing. Jakiś inny koleś co wygrał amerykański "Mam talent" również w którymś odcinku powiedział i brawa. Ty miałaś swoją szansę na keep on singing, mogłaś coś zrobić, zbuntować się przeciwko (swoją drogą co za idotyzm ze strony rodziców... przepraszam nie chcę dalej brnąć, bo mnie to zbyt rusza) rodzicom, a z tego co widzę to nic nie miało miejsce, bo pomimo, tego, że jest to niewątpliwie ważna rzecz w twoim życiu to niczego nie zrobiłaś. Ja trzymam kciuki w każdym bądź razie.
Ostatnio zmieniony przez Arahnofobia dnia Wto Gru 01, 2009 00:29 , w całości zmieniany 1 raz |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Patrycjaaricia

Dołączył: 09 Lut 2009 Posty: 1228
|
Wysłany: Pon Lis 30, 2009 23:53 Temat postu: Re: Prośba o duchowe wsparcie |
|
|
| peewe napisał: |
Czytam wasze wszystkie posty na forum i ciągle przewijają mi się przed oczami zadnia "wiek od 14 - 20 lat jest najlepszy do nauki śpiewu", "już za późno by sięgnąć tak wysoko". Straciłam wiare  c |
Nie pamietam zeby gdzie kolwiek na forum tak pisalo jak w Twojej wypowiedzi. Glos mozna zaczac trenowac w kazdym wieku, nie ma zadnego limitu. Ja zaczelam majac 28 lat. Na wyciszenie takich negatywnych emocji jakie w sobie masz polecam medytacje i joge (mi to pomaga). Poza tym siedzenie i rozmyslanie nad jakas sytuacja nie ma najmniejszego sensu. W niczym to nie pomaga. Osobiscie tez jestem niesmiala i wstydliwa ale wychodze z zalozenia ze jesli sie czegos boje to poprostu musze to zrobic bo nie mam zamiaru tracic czasu na siedzenie i umartwianie. A ja akurat tez jestem niesmiala i wstydliwa wiec wiem o czym mowisz. Ale nie daje sie negatywnym emocjom, bo za bardzo zalezy mi na tym zeby w koncu sie nauczyc jak najlepiej spiewac. _________________ A moje sny jak ptaków klucz, lecą posłusznie do celu... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Hubbie92
Dołączył: 05 Sty 2009 Posty: 1457
|
Wysłany: Wto Gru 01, 2009 00:53 Temat postu: |
|
|
Ja Cię rozumiem, bo się zbliża zima i to jest czas depresji. Sam to znam, sam mam takiego mega-doła, że aż mi się czasami płakać chce, ale trzeba sobie radzić. Co do wsparcia rodzinnego to u mnie raczej są obojętni na moją edukację wokalną. Mama nie ma szczególnych przeciw ani za, daje kasę na lekcje śpiewu, bo wie, że mi zależy a co do tego jak ja chce jej przedstawić moje plany ze śpiewem i te sprawy to się kończy zawsze, że nauka jest najważniejsza i żebym szedł się pouczył.. noo normalne śpiewki rodziców, taka jest niestety prawda, statystyczny polski mieszkaniec, który jest zwykłym słuchaczem "radia" słysząc, że ktoś ćwiczy śpiew, ktoś z kim mieszka pod jednym dachem na początku spodziewa się nie wiadomo czego a tak na prawdę to każdy na początku wyje i fałszuje i ryje dosłownie rzecz nazywając. Na prawdę nie ma co podejmować polemiki w tej kwestii bo nawet Freddie nie zaczął od razu pięknie śpiewać. Noo i taka osoba sobie słucha i sobie mówi, noo trzeba mieć głos do tego, jest wielu samouków, nie masz głosu za bardzo. Noo a przecież głosu bez treningu nie ma, wiec olewaj rodziców i ćwicz. Jak zabraniają to powiedz, żeby nie oddychali, też im zabroń, zobaczymy kto na tym gorzej wyjdzie. Żeby śpiewać trzeba ćwiczyć. Noo i nie spodziewaj się kokosów, ja widzę sporą poprawę słuchając moich nagrań z tamtego roku i porównując je do nagrań np z wczoraj, bo ćwiczę, ale przełomu nie ma. Too wszystko trzeba na spokojnie. Wiele osób Ci powie, aaa śpiewać to się da nauczyć w 2 miesiące, więc skoro tak się da to czemu się sami tak nie nauczyli, tyko skomleli na forum... Nie twierdze, że się nie da, ale skrajne przypadki raczej.
Co do strachu przed lekcjami śpiewu.
Nie przejmuj się tym. Jak Cię nauczycielka wywali to potwierdzi to, że jest jakaś beznadziejna. Oni by najchętniej pierdzieli w stołek, włączyli podkład, kazali śpiewać i kasę za to brali. Tak było, jest i będzie. Trzeba szukać. Jak nie pójdzie u tej to pójdzie u następnej. Nie rezygnuj z marzeń, bo to nie ma sensu. Jak się do czegoś dąży to się dąży. Albo masz chęci albo chcesz iść na łatwiznę i metoda U.D.O (albo się udo albo nie udo). Co więcej mimo, że nauczyciele wokalni często się dystansują do innych nauczycieli to pamiętaj, że łaski Ci nie robi, że Cię uczy. Będzie wydziwiać to sama będzie kiedyś się prosiła, żeby kogoś uczyć. Głowa do góry i idź na lekcje. Najpierw trzeba nauczyć, później wymagać, nie na odwrót. Czy mając 22 lata spotkałaś się kiedyś w szkole, żeby Ci 2 września ktoś kartkówkę robił z nowego materiału? Noo właśnie. Głowa do góry. Masz swój głos taki jaki masz, Ty decydujesz jak go używasz. Idziesz na lekcje i robisz swoje. Jak zobaczy nauczycielka pasje to będzie jeszcze bardziej zmotywowana, żeby Cię nauczyć. Później pozostaje już tylko determinacja i uwaga na lekcjach. Noo i polecam moją metodę, troszkę jest to niegrzeczne po części, ale czasem trzeba dla wspólnego dobra. Telefon komórkowy do jeansów i dyktafon a później w domu to samo aż do następnej lekcji Później już masz taki zestaw ćwiczeń, że możesz go nawet publikować
Motyw TOO LATE
TO jest ten trzeci rodzaj prawdy (gówno prawda). Przepraszam, że jestem taki bezpośredni ale w ten sposób mogę precyzyjniej wyrazić moje emocje. Najlepszy wiek dla głosu to jest właśnie po 20 roku. Wtedy mijają wszystkie te okresy dojrzewania, okresy kształtowania się głosu i te sprawy. Później już nawet bez zaciemniania barwy na siłę chociaż się chce to się nie zabrzmi jak dziecko. Człowiek jest dorosły, inaczej go traktują, są szanse, żeby przejść na TYYY z nauczycielem ;p Noo i ogólnie dojrzalszy człowiek jest. Jeszcze jak masz 22 lata to świetny wiek na edukacje wokalną. Nie masz powodów do obaw. Jak ludzie widzą 22 lata kobitę na scenie to siłą rzeczy im się podoba, bo zjadacz chleba jest przekonany, że dorosłą dziewczyna śpiewa super, więc o tyle masz łatwiej. Postaraj się widzieć pozytywy w swoim wieku, w swojej osobie. Na naukę nigdy nie jest za późno. Mój wujek 50lat chłop poszedł na studia i skończył lingwistykę, język angielski co 50 lat temu nawet takiego czegoś w Polsce nie było, więc jak się chce to się da.
Coo do RRRRR to się nauczysz. A jak nie nauczysz to będzie Twoja cecha charakterystyczna, np popatrz na Muńka, sepleni, fałszuje ale robi to z miłości i słychać to w jego głosie, więc nie przejmuj się takimi rzeczami. Popracuj nad RRR i rób swoje.
Pozdrawiam i dziękuję jak ktoś przeczytał to wszystko^^ ja czasami mam takie dni refleksji  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
peewe
Dołączył: 16 Lis 2009 Posty: 137 Skąd: Rzeszów
|
Wysłany: Wto Gru 01, 2009 00:57 Temat postu: |
|
|
Jak miałam się zbuntować?? Chodziłam na schole zgłaszałam sie na szkolne wystepy, potem schole rozwiązano. Nie mialam swoich pieniedzy, nie miala jak zapisac sie na lekce. Sama sobie spiewalam jak nikogo nie bylo w domu. _________________ Nie wierzę w talent, lecz silną wolę i determinację w dążeniu do celu. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group deoxGreen v1.2 // Theme created by Sopel
|