| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| Autor |
Wiadomość |
usmiechmaluje
Dołączył: 23 Wrz 2009 Posty: 1 Skąd: zza rogu
|
Wysłany: Sro Wrz 23, 2009 20:10 Temat postu: Czy talenty są wieczne? |
|
|
Talenty sa wieczne. Kiedyś tak usłyszałam
Problem w tym, że nie oO
Rok temu miałam taki mały wypadek
Potrafiłam zanucić każdą melodię, słysząc ją tylko raz
Potrafiłam zaśpiewać każdą nawet tą trudną piosenkę, z tego co mi mówiono
Dla mnie nie była żadna trudno
do rzeczy
Rok temu spadłam z 14m
od kiedy wyszłam ze szpitala, od kiedy spróbowałam znów
Nie potrafię. Nie umiem, nie mogę nie wiem...
Głos mi się zacina, nie mogę wyciągnąć
Słyszę b. dobrze, uczulona na fałsz jestem wręcz
Ale nie mogę, zabijam wtedy śmiechem siebie
Czy Znacie jakieś ćwiczenia pomagające?
Jest jakaś nadzieja?
Bo jakby czasem, ostatnio udaje mi sie cos tam niechcacy...
Ale jak to odzyskac?
prosze o pomoc to bylo czescia mnie ... _________________ ok |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Hubbie92
Dołączył: 05 Sty 2009 Posty: 1457
|
Wysłany: Sro Wrz 23, 2009 21:33 Temat postu: |
|
|
Wiesz co, talent talentem, ale to musi być jakieś inne podłoże tego śpiewu. Możliwe, że Twój słuch doznał jakiegoś uszkodzenia lub po prostu straciłaś głos i musisz ćwiczyć od nowa. Znam pewną śpiewaczkę operową, która znakomicie śpiewała i urodziła dziecko i po tym jak je urodziła śpiewała normalnie te utwory co wcześniej, tylko źle chyba oddychała i totalna dysfonia i musiała jechać od nowa się nauczyć, ale wróciło wszystko u niej do normy i teraz śpiewa jeszcze lepiej niż wcześniej.
Co do Twojego problemu to miałem to samo, tyle, że ja jestem troszkę odporny czasami na naukę wokalu i długo mi zesżło and tym wszystkim, bo kiedyś nie mając zupełnie pojęcia o wokalistyce wyciągałem bardzo wysokie dźwięki, śpiewałem czyściutko, że aż było miło posłuchać. Mój naturalny styl śpiewania był na prawdę miły dla ucha i fajny ale jakoś z czasem czym więcej ćwiczyłem i czym mutacja głosu bardziej mi utrudniała życie zaczynały się schody. Co prawda do tej pory nie mogę jeszcze tych niektórych dźwięków z łatwością wyśpiewać ale się nie poddaje i ćwiczę dalej. Moja recepta to trening. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
creation
Dołączył: 22 Sie 2009 Posty: 64 Skąd: Pomorskie
|
Wysłany: Czw Wrz 24, 2009 14:42 Temat postu: |
|
|
Spóbuj iść do hipnotyzera zawodowego. Uwaga jest dużo takich "znachorów". Poszukaj z dobrymi opiniami. On Ciebie wprowadzi w trans i jakby to powiedzieć... wyczyści złe wspomnienia.
Jeszcze znam taką technikę jak chcesz to podam Ci ją na priv  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Patrycjaaricia

Dołączył: 09 Lut 2009 Posty: 1228
|
Wysłany: Czw Wrz 24, 2009 15:50 Temat postu: |
|
|
Do hipnotyzera?
| creation napisał: |
Jeszcze znam taką technikę jak chcesz to podam Ci ją na priv  |
Urynoterapia?
Jesli ktos wierzy w szarlataniie to ok. Lepiej najpierw sie udac do fachowego nauczyciela spiewu i sprawdzic co jest nie tak ze spiewem i jego poprosic o rade a nie pytac na forum gdzie pisze 99,99% amatorow bez stosownej wiedzy ale chetnych do udzielania porad...... _________________ A moje sny jak ptaków klucz, lecą posłusznie do celu... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Savitri
Dołączył: 02 Kwi 2008 Posty: 108
|
Wysłany: Czw Wrz 24, 2009 15:59 Temat postu: |
|
|
Patrycja, a dlaczego nie??? Zajmuję się jakąś tam działką znachorstwa i jestem zupełnie normalną osobą z krwi i kości, wcale nie obłąkaną .. Nie wiesz, o czym piszesz. Myślę, ze hipnotyzer mógłby pomóc w kwestii psychiki (upadek z takiej wysokości, to okropna trauma). Druga strona medalu, to nauczyciel śpiewu. Wtedy jest szansa na nazwijmy to wyleczenie/ powrót do poprzedniego stanu rzeczy.
Usmiechmaluje, po prostu spróbuj, tylko uważaj, bo tak, jak zauważył creation dużo w naszej branży oszustów, naciągaczy itp, którzy robią okropną opinię całej holistycznej medycynie. Upewnij się sto razy z kim masz do czynienia i broń boże nie chodz to tych ludzi na targach medycyny niekonwencjonalnej, które odbywają się w różnych miastach.
Pozdr
(Szarlatanka ) |
|
| Powrót do góry |
|
 |
shoq
Dołączył: 08 Mar 2009 Posty: 261
|
Wysłany: Czw Wrz 24, 2009 20:20 Temat postu: |
|
|
| Patrycjaaricia napisał: |
Do hipnotyzera?
| creation napisał: |
Jeszcze znam taką technikę jak chcesz to podam Ci ją na priv  |
Urynoterapia?
Jesli ktos wierzy w szarlataniie to ok. Lepiej najpierw sie udac do fachowego nauczyciela spiewu i sprawdzic co jest nie tak ze spiewem i jego poprosic o rade a nie pytac na forum gdzie pisze 99,99% amatorow bez stosownej wiedzy ale chetnych do udzielania porad...... |
Hipnoza = szarlatania? XD
Hipnoza to stan podświadomości, w który wprowadzana jest osoba hipnotyzowana. W tym stanie można sobie przypomnieć wiele rzeczy, których świadomie się nie pamięta. (I nie mówię o poprzednich wcieleniach -.-, trzymam się autentyków).
Możesz też sama próbować wchodzenia na stan fal mózgowych alfa (8 do 13 Hz), ale to nie jest łatwe i wymaga treningu, więc skontaktuj się z kimś doświadczonym. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Patrycjaaricia

Dołączył: 09 Lut 2009 Posty: 1228
|
Wysłany: Czw Wrz 24, 2009 22:22 Temat postu: |
|
|
Nikt z nas, lacznie z sama zainteresowana nie wie jaki jest problem. Wiec jak mozna udzielic jakiej kolwiek rozsadnej rady, nie majac przy tym stosownej wiedzy i jakich kolwiek kompetencji. Przeciez jestesmy tylko amatorami spiewania z niewielka wiedza na ten temat. A tu kolega od razu wyskakuje z "dobra rada" jakby telepatycznie juz widzial jaki jest problem, a przeciez moze byc to podloze pscyhiczne ale wcale nie musi.
Przyczyny takiego stanu rzeczy moga byc bardzo rozne.
Dlatego uwazam ze najlepiej udac sie do dobrego nauczyciela ktory oceni co jest nie tak z glosem i pomoze z rozwiazaniem problemu.
Osbiscie nie wierze w skutecznosc hipnozy. Mam takie prawo. _________________ A moje sny jak ptaków klucz, lecą posłusznie do celu... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
shoq
Dołączył: 08 Mar 2009 Posty: 261
|
Wysłany: Czw Wrz 24, 2009 22:32 Temat postu: |
|
|
| Patrycjaaricia napisał: |
| Osbiscie nie wierze w skutecznosc hipnozy. Mam takie prawo. |
Oczywiście, tak samo jak masz prawo nie wierzyć w poduszkę magnetyczną. Co prawda japońskie pociągi zasuwają na niej paręset km/h, ale co tam
Jeśli problem nie jest psychologiczny, to musiałby dojść do uszkodzenia aparatu głosowego, a ciężko mi sobie wyobrazić, jak przy upadku można uszkodzić sobie krtań, chociaż 14m to niebagatelna wysokość. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group deoxGreen v1.2 // Theme created by Sopel
|