| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| Autor |
Wiadomość |
Patrycjaaricia

Dołączył: 09 Lut 2009 Posty: 1228
|
Wysłany: Czw Sie 13, 2009 23:59 Temat postu: blokada w głowce |
|
|
| Mam spory problem z emocjonalnym spiewaniem, wiem ze problem tkwi we mnie ale nie wiem jak go przeskoczyc. Straszliwe zduszam wysokie dzwieki i emocjonalnie tez ciezko bo jak staram sie spiewac emocjonalnie to zaraz mi sie w glowie swieci lampka zeby pilnowac techniki i zamiast wkladac emocje w piosenke zaczynam znowu spiewac technicznie bez emocji no i takie zamkniete kolo. Ma albo mial ktos podobny problem? Macie jakies rady? Probuje ostatnio jogii i medytacji zeby na cos na to zaradzic ale mam ogromny problem z koncentracja i zamiast skupiac sie na medytacji w glowie znowu zaczynaja mi sie klebic mysli zwiazane z codziennymi sprawami. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Savitri
Dołączył: 02 Kwi 2008 Posty: 108
|
Wysłany: Pią Sie 14, 2009 13:31 Temat postu: |
|
|
W medytacji chodzi o to, zeby pozbyc się kontroli i w pewnym sensie skupienia także. Najpopularniejszą metodą wejścia w ten stan, jest skupienie uwagi na oddechu. Nie zniechęcaj się na początku. Wbrew pozorom medytacja, to naturalna umiejętnośc (tak jak śpiewanie ), ale jak każda czynnośc wymaga wprawy. Zadowalaj się nawet 1-2 minutowym "wyłączeniem".
Pozdrawiam ,Savitri (nauczyciel jogi ) ) |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Janek
Dołączył: 14 Lip 2006 Posty: 327 Skąd: Kraków
|
Wysłany: Sob Sie 22, 2009 23:27 Temat postu: |
|
|
Po prostu musisz poprawić technikę, wejść jakby na wyższy etap. Są 4 stopnie opanowania każdej umiejętności:
1. Nieświadoma niekompetencja - śpiewasz tragicznie i nawet nie wiesz, że możesz to zmienić
2. Świadoma niekompetencja - wciąż śpiewasz kiepsko, ale już wiesz, że możesz to zmienić, dowiadujesz się jak i zaczynasz działać
3. Świadoma kompetencja - jest dobrze, ale wciąż musisz myśleć o technice, pilnować jej, świadomie kontrolować swój głos
4. Nieświadoma kompetencja - nie masz techniki - jesteś nią. O technice nie myślisz w ogóle. To dla Ciebie coś tak naturalnego jak chodzenie, czy oddychanie.
Jeśli pilnujesz techniki to nie możesz śpiewać emocjonalnie - możesz próbować udawać, że to robisz, ale to nie będzie prawdziwe.
Emocjonalne śpiewanie jest taką wisienką na torcie, kiedy już technika jest OK. Kiedy możesz odpłynąć. Jest takie fajne angielskie wyrażenie "being in state", kiedy wszystko dzieje się samo, kiedy podświadomość przejmuje kontrolę i umiejętność odpala się z automatu.
Myślę, że powinnaś się skupić na technice, emocje przyjdą same, jak technika wejdzie Ci w krew. _________________ Pozdrawiam!
Janek Gransort
http://wokalmania.pl & http://forum.wokalmania.pl |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Dking

Dołączył: 25 Wrz 2008 Posty: 379 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Nie Sie 23, 2009 11:58 Temat postu: |
|
|
Mi się wydaje, że to jest jak z graniem na gitarze:
Na początku katujesz jeden chwyt, potem drugi. Następnie zaczynasz przechodzić z jednego do drugiego i tak coraz szybciej i szybciej aż w końcu po kilkudziesięciu godzinach katowania danej piosenki jesteś w stanie ją zagrać i myśleć zupełnie o czym innym.
Znając chwyty jesteś w stanie na nich zagrać większość piosenek, tak aby nie musieć o nich myśleć niestety nie wszystkie. Bo nad niektórymi znowu będziesz musiała trochę posiedzieć aby "weszły" ci w krew. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
creation
Dołączył: 22 Sie 2009 Posty: 64 Skąd: Pomorskie
|
Wysłany: Czw Lis 05, 2009 20:01 Temat postu: |
|
|
Myślę, że jestem na drugim etapie na razie. Ale będe walczył |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Patrycjaaricia

Dołączył: 09 Lut 2009 Posty: 1228
|
Wysłany: Czw Lis 05, 2009 20:06 Temat postu: |
|
|
Creation, nie martw sie, nie jestes sam zawsze jest lepiej byc na drugim etapie niz na pierwszym, choc wolalbym byc juz na 3, bo 4 to szczyt marzen  _________________ A moje sny jak ptaków klucz, lecą posłusznie do celu... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
creation
Dołączył: 22 Sie 2009 Posty: 64 Skąd: Pomorskie
|
Wysłany: Czw Lis 05, 2009 22:36 Temat postu: |
|
|
Ja dokładnie tak samo.
Gdy uczyłem się beatboxu to nie myślałem o technice bo tam tego nie było. Po 4 miesiącach miałem już pierwszy publiczny występ. Wątpię aby po 4 miesiącach SLS jako samouk mógłbym się pokazać bez wstydu nawet sam przed sobą.
Przez beatbox zrobiłem sobie mnostwo złych odruchów i napięć... Mam wrażenie, że jednak jest lepiej.
Powiem tak: Byłem na poziomie (-2) a jestem na poziomie 2. Można porównać to do tego, że wyszedłem na 0. Trzeba regularnie i sumiennie pracować a najlepszą motywacją są (powolne ale zawsze) rezultaty i miłość... Do tego która daje siłę w chwilach załamania. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Patrycjaaricia

Dołączył: 09 Lut 2009 Posty: 1228
|
Wysłany: Czw Lis 05, 2009 23:07 Temat postu: |
|
|
| creation napisał: |
| Powiem tak: Byłem na poziomie (-2) a jestem na poziomie 2. Można porównać to do tego, że wyszedłem na 0. Trzeba regularnie i sumiennie pracować a najlepszą motywacją są (powolne ale zawsze) rezultaty i miłość... Do tego która daje siłę w chwilach załamania. |
Mam dokladnie tak samo  _________________ A moje sny jak ptaków klucz, lecą posłusznie do celu... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group deoxGreen v1.2 // Theme created by Sopel
|