| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| Autor |
Wiadomość |
Patrycjaaricia

Dołączył: 09 Lut 2009 Posty: 1228
|
Wysłany: Czw Lip 30, 2009 21:31 Temat postu: Powazna sprawa |
|
|
Kopie mnie mikrofon. Czy to znak ?  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Decadence
Dołączył: 07 Sty 2008 Posty: 138
|
Wysłany: Pon Sie 03, 2009 22:13 Temat postu: |
|
|
Generalnie nie wiem dlaczego  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Pemi

Dołączył: 26 Paź 2007 Posty: 506
|
Wysłany: Pon Sie 03, 2009 22:18 Temat postu: |
|
|
Jesteś wybrana  _________________ 'To jak narkotyk na każdy ból'
Jeżeli masz jakiś problem, lub nie możesz czegoś znaleźć, napisz, chętnie pomogę
http://www.youtube.com/watch?v=9ndWkMP5qUU
proszę o komentarz |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Patrycjaaricia

Dołączył: 09 Lut 2009 Posty: 1228
|
Wysłany: Wto Sie 04, 2009 00:21 Temat postu: |
|
|
Serio mikrofon mnie kopie. Tzn jak spiewam do mikrofonu i sie opre o metalowa futryne odkrytym kawalkiem ciala to masakra jak kopie... Ale bardziej myslalam ze to znak zeby nie dotykac mikrofonu wiec co za tym idzie zeby nie spiewac
A tak juz calkiem serio.
Mam taki smieszny problem. Nie spiewam jeszcze zbyt dobrze a powoli zabieram sie do przygotowania jakiegos utowru zeby przygotowac go jak najlepiej na miare moich obecnych mozliwosci. Ale spiewam rozne uwory po iles tam razy bo wiadomo ze ciagle mi to slabo idzie i podczas tych powtorzen zaczynaja mi sie te utowry nudzic (tu szczerze podziwiam roznych wykonawocow ktorzy w kolo macieju graja te same utowry... oszalalbym na ich miejscu). No i w sumie nie moge sie na zaden utwor zdecydowac bo jak zaspiewam jakis x razy to potem mi sie nudzi i wybieram nastepny i tak samo zaczyna mnie nudzic i dupka blada. Ma ktos podobny problem ?  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Savitri
Dołączył: 02 Kwi 2008 Posty: 108
|
Wysłany: Wto Sie 04, 2009 15:14 Temat postu: |
|
|
Nic tylko pokonac tą barierę w sobie. Wierz mi, że praca nad utworem,czy jako wokalista, czy instrumentalista, to droga przez wzloty i upadki i później trudno osiągnąc stan, gdy masz szczerą ochotę wykonac dany kawalek.Mój nauczyciel radził mi zawsze jedno- przed występem w miarę możliwosci nie wykonywac utworu, tak, aby za nim się stęsknic Niestety ta rada na dłuższą mete się nie sprawdza.
Artysta, to także rzemieślnik. Trzeba włożyc kawał ciężkiej pracy w to, co się robi, czy masz ochotę czy też nie. Na fochy można sobie pozwalac, gdy rozwijają przed tobą czerwone dywany, a tak.. szczękościsk i do roboty!
Pozdrawiam  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Patrycjaaricia

Dołączył: 09 Lut 2009 Posty: 1228
|
Wysłany: Wto Sie 04, 2009 15:42 Temat postu: |
|
|
Savitri dzieki za madra porade  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Pemi

Dołączył: 26 Paź 2007 Posty: 506
|
Wysłany: Wto Sie 04, 2009 19:29 Temat postu: |
|
|
Tylko nie szczękościsk, bo w śpiewie nic nie zrobisz _________________ 'To jak narkotyk na każdy ból'
Jeżeli masz jakiś problem, lub nie możesz czegoś znaleźć, napisz, chętnie pomogę
http://www.youtube.com/watch?v=9ndWkMP5qUU
proszę o komentarz |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Savitri
Dołączył: 02 Kwi 2008 Posty: 108
|
Wysłany: Wto Sie 04, 2009 22:24 Temat postu: |
|
|
Szczękościsk w sensie niefizycznego zaciśnięcia zębów i samozaparcia- ot taki skrót myślowy.
Ano bardzo proszę za poradę.To tylko zasłyszane rady nauczycieli i odrobina własnego doświadczenia
Pemi,ze szczękościskiem też można notabene śpiewac I to niejeden zrobił na tym karierę- tzn. na "brzuchomówstwie".Pamiętam jakąs edycję amerykańskiego (chyba) "mam talent", gdzie facet "śpiewał" naśladując różne głosy. Czyli się da  |
|
| Powrót do góry |
|
 |